Strona 2 z 2
Teraz pora na plusy. Jeśli nie instalowałeś jeszcze 9.10 to nie szykuj się że będzie ich dużo. Pierwszą na pewno ważną zaletą jest jeszcze większa baza obsługiwanego sprzętu. Teraz Ubuntu obsługuje czytniki linii papilarnych. U mnie wykrył czytnik kard microSD w modemie. Wcześniej go nie widział, ale w sumie nie był mi potrzebny, bo system widział czytnik wbudowany w laptopa.
Bardzo podoba mi się zaprojektowanie applet'u do dźwięku. Logicznie jest poukładane, podzielone na wejście, wyjście dźwięku, sprzęt. Można manipulować głośnością dźwięku poszczególnych aplikacji z jednego miejsca. Jedyne czego mi brakuje z wcześniejszego applet'u to, że wcześniej było więcej suwaków do podkręcenia poszczególnych kanałów. Znów pionowy pasek regulacji głośności. Ten poziomy z 9.04 był ładniejszy, bardziej oryginalny.Poprawiono nieco wydajność na kartach graficznych Intel'a. Co prawda nie osiągam teraz 150 klatek na sekundę w Compiz Benchmark, ale nie odczuwam również specjalnie opóźnień.
Dla niektórych brak Pidgin'a było minusem. Nowy komunikator Empathy praktycznie niczym się nie różni. Po za tym i tak używam Kadu więc, ani mnie to ziębi, ani grzeje. Po za tym ani Empathy, ani Pidgin nie potrafiły zaimportować kontaktów z serwera.
Podsumowując krótko: Canonical za bardzo skupia się na pierdołach w stylu Centrum Oprogramowanie niż na użyteczności. Jeszcze się tym szczyci jakby nie wiem jakie to było osiągnięcie. Nie podoba mi się droga obrana przez Canonical. Nowe Ubuntu to najwyraźniej jakaś niezbyt udana wersja beta, która potrzebuje jeszcze trochę czasu zanim będzie upubliczniona. Jeśli ktoś się mnie pyta czy zainstalować najnowszą wersję Ubuntu, radzę wstrzymać się do opublikowania nowego kernel'a w tej dystrybucji. Szczególnie jeśli posiada się modem firmy Huawei. Ocena 2+/6.
- «« Poprzedni artykuł
- Następny artykuł



