Strona 2 z 4
Teraz przedstawie wypowiedzi użytkowników Windows'a, którzy mają wiele do powiedzenia na temat Linuksa, choć jak się okaże ich wiedza w tym temacie jest znikoma. Dodam jeszcze od siebie komentarz pod każdą wypowiedzią.
Użytkownik: eeeM. Źródło| wiesz jest takie przyslowie "tanie mięso psy jedzą"i to sie odwołuje do darmowych programów.czasem trzeba zakombinowac zeby cos osiągnąć.a co do gier to ja sie jeszcze nie spotkalem z taka zeby nie chodzila pod moja vista.moze mi taka pokazesz?bo u mnie to nawet gta san andreas dziala a bylo wydane tyle lat temu.ja wcale nie jestem uzalezniony od Microsoftu tylko poprostu lubie dobre systemy które ta firma potrafi zrobic a nie lubie taniego shitu.to tyle co mam do powiedzenia.Vista roolezzzz:D |
Co do darmowych programów: zdania są podzielone, ale nie można wrzucać wszystkiego do jednego wora. Jest masa zajebistych programów darmowych, których nie ma tak samo dobrych komercyjnych odpowiedników. Dla co niektórych ludzi to co jest darmowe kojarzy się z badziewiem. No tak, ale piracki system, którego za darmo skopiował od kolegi to już nie badziew. BTW: San Andreas też uruchomiłem na Ubuntu 

Ten sam gość:
| pod windowsem pojdzie wszystko.a pod linuxem nawet drukarki nie dzialaja. |
Wcześniej czy później pewnie pójdzie na Windows'ie jak się zainstaluje sterowniki. Ale z tymi drukarkami to mnie rozwalił. Drukarki działają normalnie pod Linuksem, często sterowniki jeśli nie ma ich na płycie są na stronie producenta.
Użytkownik: WaterRave
| Prawda jest taka ze pierwszy był Windows, a te reszte ubuntu mac linux itp. to sa robione wlasnie pod wzór Windowsa. Mialem przez chwile Linuxa, ale stwierdzilem ze to dziadostwo, i skasowałem na Windowsa. Ale kazdy ma to co lubi:) |
To było naprawdę zabawne. Pierwszy Windows powstał w 1985 roku, Linux - 1991, MacOS - 1984, Unix (pierwowzór Linuksa) - 1969. Generalnie z tym kopiowaniem rozwiązań jest tak, że twórcy systemów biorą od siebie na wzajem rozwiązania. A to Microsoft w swoim czasie najmniejszą inicjatywą twórczą się wykazywał. Szczegolnie na początku kariery Windows'a.
Jedziemy dalej. Gość: xxxx. Źródło
| wspanialy dynamiczny rozwoj i mamy najnowszego linuksa z oprogramowaniem z epoki win95.....sory ale system to nic gdy nie ma na niego odpowiednich wydajnych i rozbudowanych aplikacji - a poki co w tej kwestii linux jest w epoce kamienia lupanego i gadaj co chcesz ale swiadczy o tym chocby jego marna popularnosc |
Hmm... Na swoim Ubuntu przeglądam net, oglądam filmy, gram, piszę artykuły, słucham muzyki. Robie mase innych rzeczy, które można robić w innych współczesnych systemach i wcale nie czuje się w epoce kamienia łupanego.
Użytkownik: rko1 Źródło
| Może linuks to wolność, ale też sporo zmarnowanego czasu na szukanie oprogramowania pasującego do danej wersji. |
A od czego jest repozytorium?
Użytkownik: nathnet. Źródło| Dla przecietnego zjadacza chelba ktory wlacza komputer od czasu do czasu i chcialby sobie czasami w cos pograc to linux odpada na starcie. |
Przeciętny zjadacz "chelba", któremu zainstalowałem Ubuntu nie wydzwania do mnie co godzinę, że system znalazł jakieś wirusy, że non stop coś się zawiesza. Dla niego najważniejsze jest to, że net sam się uruchamia i że jest stabilna przeglądarka. A jak ma jakiś problem to rozwiązuje go przez ssh.
Użytkownik: Kuman. Źródła| W Linux'ie można zrobić wiele tych samych rzeczy co w Windowsie, tylko, że jest to trudniejsze, więc po co sobie życie utrudniać. |
Niby co takiego jest trudniejsze? Przeglądarki (nie licząc Explodera) takie same, odtwarzacze muzyki są takie same lub podobne, odtwarzacze filmów - co może być w nich innego, trudniejszego (fakt, jest więcej opcji do wyboru). Pisanie dokumentów - nawet jeśli ktoś jest przyzwyczajony do MS Office, może go sobie zainstalować.
Użytkownik: makhan. Źródło| Pomijając ogromne problemy z oprogramowaniem i grami, nie rajcuje mnie ustawianie każdej pierdoły w systemie ręcznie, znam lepsze sposoby na marnowanie czasu. |
Pomijając fakt, że w Windows'ie trzeba też sporo spędzić czasu, aby zainstalować wszystkie sterowniki, to że w Linuksie można podkręcić każdą "pierdułkę" to tylko jego zaleta. Jeśli nie masz czasu to tego nie robisz i używasz ustawień domyślnych. O jakie problemy z oprogramowaniem chodziło autori, nie wyjaśnił.
Dziecko Neo w akcji: ramones. Źródło
| Znów linuksiarze piszą bełkot i bzdury i nie na temat. :D Fakt że linux to super syf i nic tego nie zmieni, a funboys i gamonie nadal nie mają zielonego pojęcia co naprawdę używają i jak linux jest niebezpieczny.!!! :D |
Chyba mu chodziło o wirusy na Linuksa. Z tym jest jak z yeti: każdy słyszał, ale nikt nie widział. W Linuksie nie wystarczy włożyć pendrive'a w USB aby zainfekować system. Nie ma czegoś takiego jak samoistne zarażenie systemu. Aby było możliwe zainstalowanie podejrzanego kodu na Linuksie, trzeba by dopiero zainstalować ręcznie pakiet. Lub podmienić, któryś z popularnych pakietów na repozytorium. A to jest mało prawdopodobne.
Użytkownik: nass. Źródło
| ale winde i tak trzeba miec np macromedia flash czy fifa. nie ma tego pod linuksem :( |
Dziwne, ja mam flasza prosto od Adobe i działa. Co prawda Fify nie mam, bo nie lubie :P
Użytkownik: Greg. Źródło
| Do pracy w moim przypadku Linux nie nadaje sie, bo jak do tej pory nikt nie napisal normalnego programu do wirtualnego drukowania do pdf i obrobki pdf. Wybaczcie, ale projekty ps2pdf, pdftk nie maja nic wspolnego z user friendly. OO niby konwertuje do pdf, ale robi to bez mozliwosci np. wybrania, ktore strony z Calca chce exportowac. |
Z ciekawości odpaliłem przed chwilę OpenOffice, aby sprawdzić czy da się eksportować do PDFa wybrane strony. Zrobiłem to bez problemu.
Takich komentarzy jest mnóstwo. Nie mogłem znaleść tych tekstów co kiedyś czytałem o tym że konsola to przeżytek (to dlaczego Microsoft zapodał Powershell'a?), że w Linuksie wszystko trzeba wpisywać z konsoli i inne takie brednie. Są osoby, które nie widzą Linuksa takim jakim jest dziś, tylko jaki był wiele lat temu.
Oczywiście pomijam komentarze dzieci neo i innych trolli, bo to jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. Sam jad, bez jakiś konkretnych agrumentów.


