Drukuj
Nadrzędna kategoria: Ubuntu
Kategoria: Recenzje
Odsłony: 25374
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Bardzo chciałbym mieć swoje własne muzeum komputerów. Uwielbiam stary sprzęt, ale aby spełnić to marzenie, potrzebowałbym dużo wolnego miejsca i sporo kasy ponieważ taki stary sprzęt wśród miłośników kosztuje. Tak więc pozostają rozwiązania software'owe czyli emulatory.
Oczywiście to rozwiązanie nie daje poczuć prawdziwego sprzętu pod palcami. Brak już tej magii. Owszem można pograć czy uruchomić program na emulatorze, ale to już nie to samo. Nie ma oryginalnych nośników, a nawet jeśli takowe posiadamy to i tak nie możemy z nich skorzystać, ponieważ standardowy, współczesny pecet nie obsłuży magnetofonu z kasetami, czy dyskietek 5,25''.
Nie będę się tutaj tłumaczył dlaczego lubię stary sprzęt. Podoba mi się ta różnorodność, która kiedyś panowała. Dziś rynek jest zupełnie zdominowany przez pecety. Alternatywna platforma - Mac - w tym kraju raczej słabo przędzie.
Ale jaki jest sens uruchamiania starych gier czy programów skoro mamy nowe, lepsze? Ktoś mógłby zadać i na pewno zada to pytanie. Owszem mamy teraz sporo mocniejsze komputery. Ba, nawet nasze komórki posiadają więcej pamięci i mają mocniejsze procesory niż kiedyś komputery domowe. Większe możliwości dają nowe rozwiązania techniczne, dzięki czemu czynności które wykonywaliśmy do tej pory robią się szybciej lub często również automatycznie co oczywiście przekłada się na wygodę.
O grach napiszę za chwilę. Co takiego może być przydatnego w starych programach? Owszem nikt specjalnie nie będzie się katował w codziennej pracy, używając programu sprzed kilkunastu/kilkudziesięciu lat. Ale bywają programy, które zapadły mi w pamięć i często szukam odpowiedników wśród współczesnych programów. Tak jest z edytorem ASCII na Amigę EdWordPro. Edytor oprócz zaawansowanego edytowania plików tekstowych miał możliwość edycji również plików binarnych. Dzięki szukaniu heksadecymalnemu bez problemu można było edytować save'y czy zabezpieczenia w programach. Ten program posiada nawet wbudowany kalkulator, aby nie sięgać do narzędzi zewnętrznych. Często brakuje mi pojedynczych opcji w teraźniejszych edytorach lub często do jednej czynności muszę używać kilku programów. Raz zdarzyła mi się sytuacja, że musiałem walczyć z zawieszającym się Word'em. Podczas edycji dokumentu zawiesił się. Co prawda nie mi, bo ja nie używam tego programu, ale pewna osoba przyszła prosić mnie o pomoc. Znalazłem kopię zapasową pliku edytowanego, ale nie mogłem zmusić Worda do otworzenia tego pliku. Dla tej osoby był to ważny tekst ponieważ go pisała już dłuższy czas. Wrzuciłem plik do EdWordPro. Okazało się, że tekst był w tym pliku, ale trzeba było go stamtąd wydostać. Skopiowałem tekst do nowego pliku, oczywiście straciłem formatowanie dokumentu pierwotnego wraz z polskimi znaczkami. Ale to akurat nie był problem: polskie znaczki za pomocą funkcji znajdź i zamień podmieniłem na właściwe literki w kodowaniu AmigaPL. Usunąłem jeszcze pozostałe binarne znaki i zapisałem do pliku tekstowego. Pozostało jeszcze tylko skonwertować kodowanie znaków na odpowiednie dla Windows'a. Dzięki czemu osoba z word'owskim problemem była zadowolona, że nie straciła swojej pracy, a odtworzenie formatowania w pliku nie był dla niej tak wielkim problemem, jak pisanie dokumentu od nowa. Oczywiście do uruchomienia EdWordPro użyłem emulatora, ponieważ akurat pod ręką nie miałem Amigi.
A co do gier. Kiedyś w grze się liczył pomysł. Owszem oprawa graficzna i dźwiękowa też była ważna, ale nie najważniejsza. Jeśli w grze jest brak pomysłu, żeby nie wiem jaka realistyczna grafika była to i tak jej to nie pomoże. A to często spotyka również dzisiejsze gry. Kiedyś programista musiał nadrabiać pomysłem, klimatem, a nie kartą graficzną. Dzięki czemu gry miały to coś, dzięki czemu spędzało się masę czasu na graniu. Choć teraz patrząc z perspektywy dzisiejszego młodego gracza, może on w ogóle nie zrozumieć tego fenomenu. Ja osobiście wracam do starych gier dzięki klimatowi tych gier właśnie. Wiele z nich to prawdziwe perełki, a każde następne części danej gry były tylko niedoróbkami. Przykład Dune 2000, kolejne części UFO, itd.
Ale stare kompy to nie tylko gry i oprogramowanie, to też demoscena. Dziś napisać demko na Windows to żaden problem patrząc od strony programisty. Mamy do dyspozycji API systemu, DirectX'y i inne bajery, przez co mamy mały program, a efekt ogromny. Kiedyś programista musiał pisać w assemblerze, aby osiągnąć pełną wydajność komputera. To wymagało od niego wiedzy na temat sprzętu na którym pisał program. Nie miał żadnego API, wszystkie efekty graficzne musiał napisać sam. Przy czym demo można było oglądać bez ładowania żadnego systemu operacyjnego. Program działał bezpośrednio na sprzęcie. A jeszcze do tego dochodziły ograniczenia sprzętu, wiele można było osiągnąć dzięki trikom. Czasem ograniczenia wprowadzano specjalnie, aby podnieść poprzeczkę. Np. wygenerowany program ma mieć 4 kilobajty i ani bajta więcej.
Tyle faktów, teraz przejdźmy do emulatorów, które mamy w Linuksie. Kolejne podstrony będą opisywały emulatory podzielone względem tego co mają emulować.
W artykule będą pojawiać się linki apturl, które mają pomóc w instalacji emulatorów. Aby się dowiedzieć jak skonfigurować przeglądarki do obsługi apturl zajrzyjcie na tą stronę.

Emulatorów Amigi generalnie są dwa: E-UAE i UAE. Emulatory te praktycznie niczym się nie różnią od siebie. E-UAE ma możliwość odczytywania obrazów całych dysków, a nie tylko obrazów partycji. Dzięki czemu możemy zrzucić cały dysk twardy Amigi, włącznie z ułożeniem plików na tym dysku, systemami plików a nawet badblock'ami.Amiga 500 na UAE
Większość opcji konfigurowana jest za pomocą okna programu. Ale część opcji jest dostępna w pliku konfiguracyjnym. Jeśli zapiszemy jakąś stworzoną przez nas konfigurację emulowanego komputera, w katalogu domowym pojawi się plik .uaerc, w którym są zapisane opcje. W plikach pomocy znajdziemy obszerny opis tych parametrów. Do zrozumienia części z nich potrzebna będzie wiedza z zakresu Amigi, czyli trzeba wiedzieć co to jest kickstart, chip mem, picassa, itd. Ale każdy szanujący się amigowiec powinien to wiedzieć, a ci co chcą zacząć przygodę z Amigą odsyłam do portali internetowych poświęconych Amidze.
Skonfigurować jesteśmy w stanie dużo za pomocą obu programów. System z mojej A600 przeniesiony ma emulatorPatrząc na okna programów, od lewej, możemy podawać emulatorowi obrazy dyskietek, które są w plikach ADF, czasami ADZ i DMS. Z tymi plikami możemy zrobić wszystko to co z dyskietkami. Możemy wybrać jakiego kickstart'u ma używać nasza Amiga. Należy pamiętać również o ograniczeniach w tym względzie, nie uruchomimy emulacji pięćsetki z kickstart'em z A4000. Emulacja w stylu co by było gdyby nie wchodzi w grę, wynika to z ograniczeń poszczególnych modeli Amigi. Możemy dostosować ile pamięci damy Amidze i jaka to będzie pamięć. Wybieramy rodzaj procesora (co czasem przekłada się na to jaką Amigę chcemy emulować). Prędkość udawania Amigi może być na poziomie procesora 68000 z taktowaniem 7,14 MHz, można dać pełną moc ile udźwignie procesor kompa hosta, ale zachowując taktowanie zegara amigowego. Ostatni z trybów emulacji procesora to tuning ile cykli na jedną instrukcję ma przypaść (czyli taki fine tuning). Możemy również włączyć emulację koprocesorów. Ustawienia chipsetu - tutaj możemy wybrać jaki chipset graficzny będzie udawany, czy ma to być stare OSC, ECS czy AGA znana z A1200/A4000. UAE ma możliwość wyboru płyty głównej. Możemy również ustalić tryb działania chipset'u: PAL czy NTSC. Dźwięk emulowany może mieć rozdzielczość 8 bądź 16 bitów. Oryginalnie Amiga na standardowych podzespołach generowała dźwięk 8 bitowy. Te ustawienia raczej decydują jaki dźwięk ma się wydostawać z głośników, a nie jaki ma być emulowany.AmiKit
Jednym z ważniejszych rzeczy w emulacji Amigi a co ma duży wpływ na emulację to JIT (Just-In Time). Jest to konwersja kodu procesora Amigi na kod procesora komputera hosta i zapamiętanie go, dzięki czemu jeśli będzie użyty w przyszłości jeszcze raz, nie trzeba będzie go tłumaczyć ponownie tylko użyje się już ten przetłumaczony. To ma bardzo duży wpływ na wydajność emulacji.
Na koniec możemy konfigurować w jaki sposób mamy emulować joystick bądź możemy użyć systemowego (z hosta) joystick'a jak amigowego, oraz w jaki sposób ma udawać dysk twardy. Jest kilka sposobów. Możemy dać emulatorowi katalog, który tak będzie przestawiany amigowemu systemowi jak dysk. Nie będzie można go formatować (bo niby jak to zrobić), ale za to ułatwia wymianę danych system emulowany<>system hosta. Jeśli chcemy jednak zapoznać się z którymś z natywnych systemów plików z Amigi będziemy potrzebowali sformatować taki wirtualny dysk. Najlepiej jest stworzyć obraz partycji (za pomocą samego emulatora). Dajemy wielkość partycji, nazwę, priorytet boot'owania (i inne parametry techniczne partycji). Jak już wcześniej pisałem UAE nie ma możliwości użycia obrazu całego dysku. W E-UAE konfiguruje się to za pomocą pliku .uaerc.
Jakie są różnice w emulacji obu programów? Praktycznie żadne. Być może dlatego, że E-UAE pochodzi od UAE. Ale warto posiadać je oba. Jak wiadomo podczas emulacji nie wszystko może nam się udać. To nie jest oryginalny sprzęt i jakaś wyszukana gra może nie działać. Należy sprawdzić najlepiej czy działa lepiej na drugim emulatorze.IBrowse - przeglądarka internetowa na Amigę
Wydajność emulacji jest zbliżona. Raczej nie powinniśmy mieć problemów z emulacją starych gier z A500. Gorzej może być z grami 3D, które normalnie na Amidze wymagały kart turbo. Tutaj grafika może skakać, a dźwięk może się ciąć. Najłatwiej to sprawdzić uruchamiając takie tytuły jak Gloom, Alien Breed 3D czy demka, które wymagają użycia karty turbo na Amidze.
Na pewno nie będziemy mogli emulować Amig z procesorami PowerPC. Jeszcze nie powstał pecet, który byłby wstanie udźwignąć taką emulację. Tak więc nie będziemy mogli uruchomić systemu AmigaOS4.0 w górę. Ostatni jaki pójdzie nam na procesorach emulowanych to AmigaOS 3.9.
UAE i E-UAE znajduje się w standardowych repozytoriach Ubuntu 9.10.
Download: UAE, E-UAE
Aby ściągnąć te programy z repozytoriów przy pomocy tej strony należy mieć zainstalowane APT-URL.

Do emulowania Atari mamy kilka emulatorów w zależności od tego jaką konkretną maszynkę chcemy emulować. Jeśli chcemy pograć sobie w gierki z konsoli Atari 2600 polecam program Stella.
Atari 2600 niegdyś przed Pegasus'ami było dosyć popularne. Generalnie w Polsce nie były sprzedawane oryginalne konsole, a raczej podróbki z Chin nazwane RamboRambo. Ale były w pełni kompatybilne z pierwowzorami. Pasowały również do nich kartridże. W standardzie jednak konsola posiadała około 400 gier wbudowanych, m.in. takie hiciory jak River Raid czy Pitfall.
Emulator Stella gier wbudowanych nie posiada. Takie trzeba skądś zdobyć. Nie oszukujmy się, większość z nas nie posiada takiej wiedzy ani sprzętu aby móc zgrać gry z ROMu, nawet jeśli posiadamy oryginalną konsolę. Ale jeśli ją mamy, a zgramy te gry z netu, piratami nie jesteśmy, bo oryginał mamy w tym czarnym pudełku (kopia na własny użytek).
Stella posiada dwa tryby renderowania obrazu: software (czyli programowy) i OpenGL. Różnicy tu żadnej nie ma, bo emulacja układów graficznych 2600 nie powinna żadnemu dzisiejszemu komputerowi sprawiać kłopotów. Aczkolwiek operacja graficzne możemy przerzucić na kartę graficzną Smile Oczywiście przy konfiguracji programu włączamy pełny ekran, aby móc w pełni rozkoszować nasze oczy pełną ostrością pikselozy (na ekranach telewizorów kiedyś obraz był nieco rozmyty, tzw. sprzętowy antyaliasing Wink ).

EnduroRiver RaidPitfall
Jeśli posiadamy joystick, oczywiście Stella może go wykorzystać do grania. To na pewno lepsze rozwiązanie niż klawiatura. A do obsługi tych gier wystarczy tylko jeden fire.
Emulator posiada również debugger, dzięki któremu będziemy mogli trochę poczitować w grach, jeśli znamy się na tego typu narzędziach. Debugger pozwala na manipulowanie zawartością pamięci RAM emulowanej konsoli, czyli coś czego nie można było robić na oryginale. Przypuśćmy że mamy mało życia w danej grze, uruchamiamy debugger, odnajdujemy komórkę pamięci w której znajdują się dane odpowiedzialne za poziom żyć, zmieniamy na to co chcemy i wracamy do gry. Warto jeszcze dodać, że konsola posiadała zabójczą ilość pamięci RAM: 128 bajtów!!!
Ostatnio znalazłem informację, że istnieją gry pisane dalej przez maniaków tej konsoli. Mało tego, jest również zestaw małego hakera, który pozwala na pisania gier.
Emulator Stella znajduje się w oficjalnych repozytoriach.
Download: Stella
Oczywiście to nie była jedyna konsola Atari. Były jeszcze 5200 i 7800, posiadały bardziej wypasioną grafikę. Idąc dalej po Atari trzeba powiedzieć o emulatorach 8bitowych komputerów takich jak Atari 800 czy XL/XE.
Podstawowym emulatorem ośmiobitowców jest program atari800.Emulator Atari800 Dzięki niemu możemy bez problemu emulować sprzęty 800, 800XL, 130XE i konsole 5200, czyli wszystkie z procesorem MOS 6502. Do jego uruchomienia będziemy potrzebowali oryginalnego BIOS'u z Atari. Można legalnie ściągnąć je z SourceForge, dzięki Darkowi Mihocka, który dostał pozwolenie od Atari Corp. na upublicznienie zawartości ROM. Pliki z SourceForge zawierają tylko ROM do Atari 800XL. Większości sytuacji w zupełności to wystarcza.
Emulator czyta większość obrazów dyskietek czy taśm czyli pliki ATR, XFD, DCM itd. Nie musimy znać poleceń BASIC'a aby móc grę załadować. Wystarczy nacisnąć F1 i wybrać opcję Run Atari Program i emulator sam uruchomi program z obrazu. Oprócz obrazów dysków czyta również obrazy kartridży, tak więc będziemy mogli załadować jakieś turbo Smile
Tak jak Stella posiada możliwość użycia systemowego joystick'a, zapisania screenshot'a czy włączenia debugger'a. Ponadto posiada jeszcze możliwość zrzucenia zawartości pamięci RAM na dysk, dzięki czemu możemy w dowolnym momencie przerwać granie i ponowić je później.Silent Service
Ze zdobyciem oprogramowania na Atari nie będziecie mieli problemu ponieważ wiele z tego stało się już abadonware. Strony z grami na Atari znajdziecie w dziale z linkami.Podróbka Space Invaders
Download: atari800
Idąc dalej po historii komputerów Atari warto wspomnieć o 16bitowym Atari ST, TT czy Falcon. Maszyny te miały być konkurencją dla Amigi. Ale oczywiście nie były Wink (trochę oldskulowego flame'u nie zaszkodzi). Co prawda fani tego komputera nie są tak aktywni jak Amigi, ale są alternatywne systemy operacyjne na ten komputer (inne niż przewidział producent). Nie znam się za bardzo na tym sprzęcie, ale bardzo chciałbym go poznać, a nauka jego idzie mi trochę słabo (również ze względu na brak czasu). Nie udało mi się uruchomić na tym żadnego innego systemu operacyjnego oprócz wbudowanego w ROM TOS'a.
Emulatorem Atari ST jest Hatari. Program posiada zarządzanie dyskami podobne do tego z UAE, z tą różnicą że tylko czyta obrazy dysków. Czyta również obrazy dyskietek. Wymagany jest tak jak w poprzednich emulatorach obraz ROMu. Jest całe szczęście darmowa wersja TOS'u (czyli zawartości ROMu). Nazywa się EmuTOS i można go pobrać z SourceForge. Ma być w pełni kompatybilny z oficjalnym TOS'em.
Program emuluje architekturę ST, STE, TT i Falcon oraz procesory od 68000 do 68040. Maksymalną ilość pamięci RAM jaką da się wycisnąć z emulatora to 14 MB. Hatari
Jak mówiłem za bardzo się nie znam na 16bitowym Atari, więc nie będę się za dużo wypowiadał. Hatari znajduje się w oficjalnych repozytoriach.
Download: Hatari
Kolejnym ciekawym projektem z emulacji Atari jest emulator/wirtualna maszyna o nazwie ARAnyM. Służy on tylko do emulacji 32bitowych Ataryn. Ze strony SourceForge można ściągnąć preinstalowany system operacyjny oparty o darmowe zamienniki/rozszerzenia TOS'a, dzięki czemu będziemy mogli uruchomić system operacyjny. Do tego razem z ARAnyM instalują się narzędzie do mostkowania połączeń sieciowych. W plikach readme dostępnych z preinstalowanym systemem, są informacje jak dokonać tego mostkowania. Dzięki temu będziemy mogli udostępnić połączenie internetowe maszynie wirtualnej. Jak widać na screenshot'ie pod spodem, Atari ma swoją przeglądarkę internetową.
Download: ARAnyM
Pulpit TOS'aAtari też ma swoją przeglądarkę internetową

Do emulowania Commodore (różne typy) służy Vice. Jest najlepszy, najbardziej rozbudowany i wydajny emulator. Emuluje: C64, C128, VIC, PET, Plus4, CBM-II. Oddzielnie trzeba zdobyć zawartość pamięci ROM z tych komputerów. Kiedyś, we wcześniejszych wersjach Ubuntu nie było z tym problemu. Teraz ściągając paczkę Vice nie możemy uruchomić żadnej z aplikacji (każdy typ Commodore to oddzielny program). Ale nic straconego. Wydawać by się mogło, że to wina praw autorskich, ale wszystkie obrazy ROMów znajdują się w developerskiej paczce. Wystarczy ją pobrać ze strony Vice, rozpakować i poszukać w katalogu Data. Następnie załadować do odpowiednich katalogów /usr/lib/vice.Vice
Dodatkowo można drukować prosto z emulatora, tak jakby drukowało się na dedykowanej drukarce do Commodore. Wprowadzono emulację kilku stacji dysków, które działają wraz z tym komputerem. Emulator czyta obrazy dyskietek, taśm i kartridży: d64, x64, t64, oraz skompresowane obrazy (zip, bzip, pkzip, tar.gz, zoo). Oczywiście standardem wśród dobrych emulatorów jest robienie zrzutów ekranu, zrzutów pamięci czy nagrywanie wideo i audio i to Vice ma. Do tego ma opcję nagrywania zdarzeń (coś a'la makro).Soldier of Fortune
Jedną z najciekawszych rzeczy, które mi się podobają w Vice to emulacja różnych sprzętowych rozszerzeń do Commodore: pamięci, stacji dysków, kartridży,chip'ów, twardego dysku (tak, Komoda ma twardy dysk), myszy, interfejsu MIDI, joystick'a, RS232. Do niektórych rozszerzeń będzie wymagany obraz ROM danego urządzenia, np. kartridża.
Dodatkowo Vice posiada oddzielną konsolę do sterowania stacją dysków, niezależnie od emulatora. W tej konsoli możemy wkładać dyskietkę czy kasetę, wyciągać ją, formatować, kopiować dane, kasowaćZarządzanie stacją dysków. Są również opcje dla GEOS'a. Dzięki czemu nie znając komend z Commodore możemy zarządzać plikami czy dyskami, bez specjalistycznego oprogramowania (menedżery plików).
Oczywiście jak każdy emulator posiada debugger. Zadziała on tylko w momencie gdy uruchomimy emulator z konsoli. Debugger uaktywnia się właśnie w niej. Jeśli uruchomiliśmy Vice z menu, nie będzie odwołania do konsoli i program wyjdzie z siebie Wink Trochę to dziwne, bo przecież może otworzyć konsolę. Ale to niewielki minus w porównaniu do możliwości tego emulatora.
Vice posiada wszystkie opcje dla szybkich graczy, którzy chcą się rozerwać pomiędzy jedną czynnością a drugą, jak i dla geek'ów którzy z braku rzeczywistego sprzętu chcą się bawić możliwościami Commodore. Ci drudzy na pewno zapoznają się z graficznym systemem operacyjnym GEOS. Pewnie co niektórym kopary opadły, ale to prawda: ten mały komputerek ma graficzny system operacyjny. System posiada ikony, menu jak wszystkie dzisiejsze komputery i był pierwszym jaki pojawił się na ośmiobitowcach. Jak komuś mało ten system posiadał również pakiet biurowy: edytor tekstu, graficzny, arkusz kalkulacyjny, bazę danych i DTP Laughing System GEOS był dalej rozwijany, istnieje wersja na PC (była ona tylko nakładką na xx-DOS jak Windows 95 czy 98.
Download: Vice
System operacyjny GEOSNotatnik w GEOS'ie

Kto z nas nie pamięta Pegasus'a, konsola która trafiła do nas na początku lat 90 wypierając klony Atari 2600. Choć posiadały podobne procesory, których taktowanie nie wiele różniło się, jednak Pegasus stał technologicznie wyżej. Produkowany był w różnych wersjach, ale również później powstawały klony samego Pegasus'a które wyglądem miały przypominać PlayStation 1.
Tak naprawdę Pegasus był klonem systemu Nintendo Entertaiment System (w skrócie NES). Jest to klon z kilkoma przeróbkami. Mianowicie jest inny port kartridży i posiadały przyciski turbo dwóch fajerów. Kartridże do tych sprzętów produkowano w Rosji i Chinach, były to pirackie wersje gier dostępnych na NES'a. Prawdopodobnie piraci ze wschodu kopiowali kartridże i nagrywali je na własne konstrukcje.Contra na Nestra
Ale to w zupełności nie przeszkadza emulatorom, które są pozbawione rzeczywistej powłoki. Pierwszy jaki przedstawię to FCE Ultra z graficzną nakładką Gnome FCE Ultra. Jako, że nie bawię się w stukanie z konsoli poleceń i podawanie ścieżek dostępu do obrazów kartridży do każdego z emulatorów mam nakładkę. Gnome FCE Ultra jest dosyć prosta. Zawiera kilka kart z opcjami konfiguracji padów (można grać z klawiatury jak i systemowego joystick'a), włączenie obsługi graficznej przez kartę graficzną czy grę poprzez sieć. To nie było możliwe przy normalnym Nintendo/Pegasus. Drugi gracz, który zazwyczaj siedział obok przed telewizorem, teraz może siedzieć na drugim końcu kuli ziemskiej i grać z nami w Contrę (przynajmniej w teorii). Mamy możliwość ustawienia serwera gry, bądź przyłączenia się do gry kogoś innego. Grę możemy zabezpieczyć hasłem.
Jak pisałem interfejs jest prosty, a rzekłbym nawet ubogi. Nie posiada listy gier, tylko musimy podać ścieżkę dostępu do pliku z obrazem. To minus, ale generalnie program spełnia swoją funkcję.
Download: FCE Ultra, Gnome FCE Ultra
Kolejnym emulatorem NES'a jest Nestra, a nakładką jest Kamefu. Ten ostatni służy za nakładkę do różnych shell'owych aplikacji, np. emulatora SNES'a, Gameboy'a czy MAME. Jak można się kapnąć po pierwszej literce nakładka wymaga bibliotek KDE. Wyglądem prezentuje się lepiej niż FCE. Ale niestety funkcjonalnością nieco odbiega. Brak dźwięku i sieciowej rozgrywki plasuje go niżej niż FCE. Ale czemu go przedstawiam: czasem się zdarza, że albo jeden albo drugi program jakiejś gry nie potrafi dobrze obsłużyć. Zawsze lepiej mieć kilka emulatorów tej samej maszyny.
Download: Nestra, Kamefu
Na razie tyle z maszyn Nintendo. Nie miałem więcej czasu, ani motywacji, aby poszukać więcej. Być może dlatego, że tylko z NES'em i Pegasus'em miałem styczność. Z czasem jak zapoznam się bliżej z emulatorami pozostałych konsol to napiszę o nich na tej podstronie.

Co to jest xx-DOS? Tak nazwałem wszystkie systemy operacyjne takie jak MS-DOS, PC-DOS czy DR-DOS. Wszystkie były dosyć do siebie podobne. Duża część starych gier napisanych na DOS'a właśnie teraz nie da się uruchomić. Kiedyś pamiętam jak udało mi się odpalić Test Drive III, jedną z moich ulubionych gier kiedyś. Prędkość gry uniemożliwiała rozrywkę, dlatego że wszystko odbywało się za szybko. Aby rozwiązać ten problem i wiele innych, które stwarzają gry na DOS'a napisano emulator DosBox. To po prostu DOS zamknięty w jednym programie, który pozwala na uruchomienie aplikacji i gier na DOS'a, nie martwiąc się konfigurację starych programów (pamiętacie jak kiedyś konfigurowało się gry pod DOS'em aby miały dźwięk?).
Po uruchomieniu DosBox'a mamy czarne okno z konsolą. Użytkownicy Windows'a przerażeni mrygającym kursorem szukają zazwyczaj graficznej nakładki, aby w sposób klikany z listy wybierać gry. Owszem ja też często wybieram sposób klikany, ale wszystko zależy od sytuacji. Konsola DosBox'a nie jest przerażająco trudna. Jak ktoś miał styczność kiedyś z DOS'em na pewno sobie poradzi, bo bez problemu działają wszystkie komendy do zarządzania plikami, czyli m. in.: CD, DIR, DEL, COPY, itd..
Możemy również podpiąć katalog jako dysk twardy. Wtedy wchodzimy na C: i przeglądamy katalogi. W konfiguracji, która odbywa się przez plik tekstowy możemy kontrolować zachowanie się emulatora. Warto pobrać z oficjalnej strony tłumaczenie tego pliku, to bardzo ułatwia konfigurację. Skonfigurować możemy procesor do emulacji (386, 486, 586), typ karty dźwiękowej (Sound Blaster, Gravis Ultrasound), pc speaker'a, joystick'a, czy portu szeregowego. DosBox ma również możliwość emulacji IPX do rozgrywek sieciowych.Duke Nukem 3d
Na końcu pliku konfiguracyjnego jest wpis autostart, który odpowiada za automatyczne wykonywanie komend DosBox'a. Możemy tam skonfigurować automatyczne montowanie katalogu jako dysku twardego dla emulatora, czy po prostu uruchamianie gry. Wtedy uruchamiając DosBox'a uruchomimy grę.
Jest jeszcze jeden sposób emulacji DOS'a. Można postawić maszynę wirtualną na VirtualBox'ie i zainstalować na nim któryś z xx-DOS'ów. Ale to wiązało by się albo z piractwem albo z odszukaniem starych dysków z systemem. Albo zainstalowanie FreeDOS'a, ale nie badałem jeszcze kompatybilności z xx-DOS'em. Może kiedyś się tym zajmę.
Download: DosBox

Emulatorów konsoli PS jest kilka, ale przestawię jeden który nie sprawia mi problemów. Jako, że tam maszyna ma już 16 lat, tak więc emulacja powinna przejść sprawnie na dzisiejszych komputerach. Jest jeszcze emulator PS2, ale na razie go nie ruszałem. Obawiam się, że mój laptop może mieć problemy z uruchomieniem gier z tej konsoli.
Najlepszy emulator PS One lub popularnie zwanym PSX (tej nazwy będę później używał) jest ePSXe. To multiplatformowy emulator, działający na zasadzie plugin'ów. Ale jest problem z uruchomieniem go w Ubuntu 9.10, ponieważ w repozytoriach nie ma bibliotek do starego GTK, które ten program używa. Jak rozwiązać ten problem pisałem już wcześniej.Tekken 3
Oczywiście do używania programu będzie potrzebny obraz ROMu PSX. Możemy uruchamiać płyty jak również obrazy płyt. Jak każdy szanujący się emulator posiada funkcję zapisu stanu maszyny, czyli zrzuca do pliku zawartość pamięci i stan podzespołów udawanego sprzętu. W ten sposób możemy zrobić sejwa w dowolnym momencie, a nie tylko w tym który oferuje gra.ePSXe
Jak pisałem wcześniej konfiguracja programu odbywa się za pomocą plugin'ów. Te można ściągnąć z tej strony. Mamy plugin'y do video, dźwięku, cdrom'u, gry sieciowej i joypad'a. Warto ściągnąć wszystkie wtyczki i wszystkie przetestować na swoim konfiguracjach sprzętowych. Z tego co wiem, zachowują się one różnie na różnych sprzętach. Co do joypad'a: posiadam podobny do tego z PS2, tak więc gra się w gry w sposób podobny do oryginału. Niestety nie ma wibracji.
Miałem to szczęście, że nie natrafiłem na grę, która by nie chodziła. Ale czasem bywają problemy, u mnie szczególnie z dźwiękiem. Nie ma co się dziwić, to tylko emulacja. Generalnie program się sprawdza i daje rade. Jakby na było mało konfiguracji, zawsze możemy zerknąć do plików konfiguracyjnych i stuningować ustawienia.
Download: ePSXe, plugin'y

MAME to jeden z popularniejszych emulatorów. Ma za zadanie udawać maszyny, popularnie zwane automatami, które były dosyć popularne w latach 90' w Polsce. Wraz z ekspansją konsol do gier i tanich pecetów automaty do gier wymarły śmiercią naturalną. Choć niektóre gry nie zachwycały grafiką, która przypominała często kreskówki, grywalność była duża, pomimo że trzeba było płacić za żetony. Gatunki gier jakie dominowały na tej platformie to beat'em up i shot'em up. Czyli chodząc w prawo napieprzamy wszystko co się rusza lub lecimy samolocikiem i strzelamy do wszystkiego co próbuje nas zestrzelić. Czyli sama akcja.GxMame
Istniały różne systemy arcade. Do najpopularniejszych należy NeoGeo. I znów pojawia się tu problem plików ROM. Oczywiście można to znaleźć w necie, ale nie będzie to legalne.
MAME w rzeczywistości to multiemulator. Systemy konsol miały różne procesory, chipset'y, układy dźwiękowe. W większości automaty to były poprzerabiane konsole, tak aby można było grać za pieniądze czy żetony. Na szczęście aby grać na emulatorze nie trzeba płacić WinkMetal Slug
Emulator ma dużo opcji, więc konfigurowanie go nie należy do łatwych. Potrzebna jest nakładka graficzna. A jeszcze do tego dochodzą konfigurację dla poszczególnych gier. Najlepszą nakładką jest moim zdaniem GXMame. Minusem jej jest to, że nie jest już rozwijana. Ale w zupełności wystarcza. Dzięki niej spokojnie można przebrnąć przez ogrom opcji. Do najciekawszych należą np.:
Oprócz konfiguracji w nakładce graficznej, jest jeszcze konfiguracja w samym programie, gdzie możemy ustalić przyciski odpowiedzialne za sterowanie.
Download: MAME, GXMame, GMameUI

W 8 klasie podstawówki miałem po raz pierwszy informatykę na komputerach Timex 2048, które w gruncie rzeczy były klonem ZX Spectrum. Pamiętam jak uczyliśmy się programować w BASIC'u. Kto teraz na informatyce w szkole uczy programować. Sporo człowiekowi wiedzy w głowie zostało. Spectemu
W Polsce ten model Spectrum'a był zwany popularnie gumiakiem, ponieważ ma gumowe przyciski klawiatury, które były jego największym problemem. Często się zacinały i wchodziły pod obudowę, przez co cały czas wciśnięte produkowały na ekranie powtórzenia naciśnięcia danego przycisku. Po za tym każdy klawisz miał po kilka funkcji, które się przełączało różnego rodzaju shift'ami.Saboteur
Jednym z najlepszych emulatorów Spectrum'a jest Spectemu. Jeśli ktoś pierwszy raz używa tego emulatora, polecam go uruchomić spod konsoli. Dzięki niej uzyskamy pomoc dotyczącą skrótów klawiszowych w emulatorze. Minusem tego jest też podawanie ścieżek dostępu do obrazów programów z kaset. Trzeba pamiętać, aby skrótów klawiszowych używać na oknie emulatora, a ścieżkę wpisywać w konsoli.
Jak pisałem wcześniej gumiak miał zakręconą klawiaturę. Ale jeśli naciśniemy ctrl+k wyświetli nam się wirtualna, dzięki czemu będziemy mogli bez problemu obczaić, gdzie jakie komendy BASIC'a leżą. Do tego emulator został tak zaprojektowany, że przy wciśnięciu np. klawisza Backspace, automatycznie zaznacza w Spectrum'ie Caps Shift+0 (w ten sposób usuwało się słowa z linii w prawdziwej maszynie).
Emulator czyta następujące obrazy dysków i kaset: z80, sna, tap i tzx. Do tego nie trzeba ściągać plików z zawartością ROM. Jeśli instalujemy z repozytorii, menedżer sam je pobierze.Wirtualna klawiatura Spectrum'a
Dla osób, które nie miały styczności nigdy z Spectrum'em, korzystanie z emulatora będzie trudne. Szczególnie przełączanie klawiszy shift. Również ładowanie obrazów kaset nie należy do najłatwiejszych. Trzeba wstukać ścieżkę dostępu, kończenie nazw plików działa całe szczęście. Do tego trzeba znać polecenia odczytu i zapisu programów na obrazach. To wymaga wiedzy i znajomości BASIC'a. Ale osoby, które miały styczność z Spectrum'em dadzą sobie rade Smile Polecam stronę World of Spectrum. Dużo wiedzy na temat tego komputera.
Download: Spectemu

Oczywiście nie wyczerpałem tematu emulacji na Ubuntu. Myślę, że to dobry początek, a z czasem rozwinę ten artykuł o nowe emulatory i platformy które można emulować. Całkiem możliwe, że nie którym emulatorom poświecę więcej uwagi w oddzielnych artykułach, np. o Spectemu.
Ostatnio panuje moda na retro, nawet u osób, które z racji wieku nie mogą pamiętać tamtych czasów. Na koszulkach noszą potworka z Space Invaders, ale nie wiedzą w ogóle skąd on się wziął. Taka sama sytuacja bywa z remake'ami starych gier.
Napisałem ten artykuł ponieważ lubię grać w stare gry. Wiele z nich ma bardzo dobry klimat, którym brak go dzisiejszym grom. A te nadrabiają kartą graficzną. Kiedyś trzeba było wykazać się wyobraźnią aby napisać taką grę jak i grać w nią. Lubie wracać do staroci również z sentymentu, jak to ma się w przypadku Atari 2600.
Napiszę jeszcze sprostowanie. Ludzie młodzi szczególnie mylą słowa ROM z obrazami nośników gier. Plik z ROM 'em jak sama nazwa wskazuje to plik z zawartością pamięci stałej danego komputera czy konsoli. To tak jak BIOS w pececie. Bez niego nie będziemy mogli uruchomić emulatora. Zawiera podstawowy system operacyjny. A pliki obrazów nośników zawierają już konkretne dane czyli grę. I na nie często (i błędnie) mówi się "ROMy".
Spodobało Ci się? Udostępnij, przypnij, podziel się z innymi:

Simple Disqus Comments