Drukuj
Nadrzędna kategoria: Ubuntu
Kategoria: Recenzje
Odsłony: 11679
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Jak zwykle to bywa z moimi recenzjami kolejnych wersji Ubuntu, pisze je dosyć późno. Ale przynajmniej są dogłębnie przetestowane. Plusy i minusy Ubuntu Maverick Meerkat 10.10.
Poprzednia wersja z Long Term Support była przyjęta (w większości) pozytywnie. Wprowadzone zmiany były daleko idące i wyszły na dobre mojej ulubionej dystrybucji. Przeskok z 10.04 do 10.10 nie obfitował już w tak duże zmiany. Zacznę od zmian w oprogramowaniu dostarczanym na płycie. Głównym powodem jego wymiany jest ograniczone miejsce na płycie CD. Moim zdaniem Canonical powinien już odejść od płyt CD, nawet jeśli obraz DVD zawierałby nieco więcej danych niż 700MB nie wpłynęłoby to negatywnie na popularność Ubuntu. Obraz płyty DVD przecież nie musi zawierać całe 4GB. Może również to być 1GB.
Jedną z ważniejszych zmian w oprogramowaniu jest wymiana F-Spot'a na Shotwell'a. Shotwell - nowy menedżer zdjęćUczucia do tej zmiany mam mieszane. Do F-Spot'a już się przyzwyczaiłem, zaimportowałem zdjęcia do niego. Całe szczęście Shotwell potrafił zaimportować bazę danych zdjęć ze swojego poprzednika. Co do samego programu: jest uboższy w opcje, do których się przyzwyczaiłem w F-Spot. Ten co prawda działał wolno, ale Shotwell ma tendencję do zawieszania się albo wychodzenia bez powodu.
Pozostając przy temacie katalogowania zdjęć warto wspomnieć o gThumb, który ostatnimi czasy bardzo ewoluował. Z prostej przeglądarki zdjęć do przeglądarki z możliwością edycji zdjęć, odtwarzania innych multimedialnych plików, dodawania wtyczek. Te ostatnie bardzo urozmaicają program i dodają nowe możliwości, np. ładowania zdjęć na profil w Facebook'u. Co prawda program gThumb nie znajduje się na płycie z systemem (a powinien) zasługuje na to aby o nim wspomnieć.
Przez jakiś czas korzystałem z Internetu używając modemu 3G. Na początku gdy Canonical wprowadziło Menedżera Sieci nie było łatwej konfiguracji tego rodzaju połączenia. W 10.10 możemy łatwo konfigurować połączenia do sieci, coraz więcej dostawców pojawiło się w kreatorze konfiguracji. Jest nawet GaduAIR, który korzysta z sieci PlusGSM, który jeśli chodzi o bezprzewodowy internet komórkowy ma jednak największy zasięg.
Produktem flagowym, który Canonical zachwala w swojej dystrybucji jest Ubuntu Software Center. Centrum Oprogramowania UbuntuZ wersji na wersje przybiera ono coraz ciekawsze kształty. W 9.10 to dla mnie był zbędny dodatek, ponieważ wygodniej mi było zainstalować dodatkowe pakiety korzystając z Synaptic'a. Teraz USC jest domyślnym instalatorem plików deb. Ale sugeruję, aby zmienić go na starego, ale dobrego gdebi. USC w tej roli działa nieco ociężale. Jednym z powodów używania Ubuntu Software Center wg pomysłodawców jest zakup komercyjnego oprogramowania, którego coraz więcej pojawia się w sklepie Canonical. Są w nim między innymi kodeki Fluendo do odtwarzania DVD oraz plików multimedialnych, kilka gier i program do tworzenia aplikacji na telefony (Illumination Software Creator). To co mi się szczególnie podoba w nowym USC to sposób przestawiania proponowanych programów i nowości w repozytoriach.
Jednym z ciekawszych narzędzi w Ubuntu jest aplet dźwiękuAplet dźwięku. Teraz można do niego podpinać inne aplikacje. Jako, że moim domyślnym odtwarzaczem muzyki jest Banshee można jego przyciski sterujące umieścić w menu apletu. Jedyne do czego można się przyczepić, a co chciałbym aby było w następnej wersji to możliwość wyciągnięcia suwaków głośności do poszczególnych aplikacji do menu apletu. Teraz trzeba wejść do ustawień dźwięku aby zmienić głośność odtwarzania którejś z aplikacji. Za dużo klikania.
Nowym narzędziem konfiguracyjnym jest shares-admin. Nie wiem czemu albo jaki był zamysł twórców aby domyślnie wyłączyć wyświetlanie tego elementu w menu. Włączenie wyświetlania w menu ustawień udostępniania plikówKlikamy prawym na głównym menu prawym, edytujemy, wybieramy Administracja i zaznaczamy Katalogi współdzielone. W menu System>Administracja pojawia się odpowiedni wpis. Przy pierwszym uruchomieniu może wyskoczyć monit o instalację dodatkowych pakietów. W Ubuntu udostępnianie plików poprzez usługę Samba (współdzielenie plików i drukarek w systemie Windows) odbywa się na dwa sposoby: poprzez użytkownika i system. Użytkownik może udostępnić tylko swoje pliki, bez wpisywania hasła admina. Aby to zrobić klika prawym na katalogu i wybiera Opcje współdzielenia i ustala uprawnienia dostępu do udziału. Udostępnianie plików w sieciachDrugi sposób udostępniania to taki, że można dowolny katalog z systemu udostępnić. Ale do tego wymagane są uprawnienia admina i to możemy zrobić w tym narzędziu.Dodatkowym atutem tego narzędzia jest możliwość tworzenia udziałów NFS, tylko trzeba zainstalować pakiet nfs-kernel-server. Jeśli ktoś chce narzędzie do konfiguracji reszty opcji ustawień serwera Samby lepiej posłużyć się Samba Server Configuration Tool.
Tyle zmian. Przejdźmy teraz do plusów i minusów nowego wydania Ubuntu.

No może zacznę od plusów. Pierwsze co mnie miło zaskoczyło to zmiany poczynione w instalatorze systemu. Zaraz po konfigurowaniu partycji i punktów montowania system zaczyna się instalować, a użytkownik może odpowiadać na pytania dotyczące nazwy użytkownika, hasła i tym podobne rzeczy. To skraca czas instalacji. Ubuntu 10.04 bez aktualizacji w trakcie instalacji, z pendrive instalowało mi się 10 minut. Kolejną ważną i ciekawą zmianą w instalatorze to możliwość instalacji kodeków i flash'a jednym kliknięciem. Wystarczy zaznaczyć opcję w trakcie instalacji i jeśli mamy dostęp do internetu, instalator zaktualizuje i wyposaży system w podstawowe rzeczy do odtwarzania plików multimedialnych i animacji flash. Bardzo duży plus Laughing
Pytanie o automatyczną instalację potrzebnego oprogramowaniaKopiowanie plików w trakcie konfiguracji instalowanego systemu
Co do samego instalatora jeszcze. Aktualizowałem system na trzech komputerach i na każdym inaczej. Na laptopie robiłem nową instalację systemu, na komputerze w pracy zrobiłem aktualizację przez Internet, a w domu na stacjonarnym aktualizowałem z płyty alternate. Wszystkie przebiegły bez problemów. System w każdym przypadku wstał.
W laptopie posiadam kartę grafiki Intela. Kiedyś miałem z nią problem, szczególnie z aplikacjami OpenGL uruchomionymi gdy Compiz działał. Również w 9.10 były problemy z wydajnością. W 10.04 była już wyraźna zmiana wydajnościowa, ale w 10.10 to już spory krok do przodu w tym względzie. XMame wreszcie działa szybko na grafice IntelaWcześniej miałem taką sytuację że słaba wydajność sterowników Intela potrafiła przycinać program co było szczególnie irytujące grając np. w xmame. Co jakiś czas grafika zatrzymywała się na ułamek sekundy i dźwięk się przycinał. A przecież xmame nie jest specjalnie wymagającą aplikacją. W 10.10 wszystkie te dziwne problemy z wydajnością sterowników Intela minęły. System oraz aplikacje są bardziej responsywne. Szybciej odpowiadają na działania użytkownika. Wzrost wydajności widać również w aplikacjach OpenGL oraz samym Compiz'ie. Chociaż wg Compiz Benchmark nie ma zbytniego wzrostu ilości klatek na sekundę to jednak wszystko działa lepiej.
Kolejnym plusem o którym warto wspomnieć to coraz większa ilość ciekawych programów w repozytoriach. Część programów, która kiedyś była na nieoficjalnych repozytoriach, teraz trafiła do oficjalnych. Tak było kiedyś z Kadu czy Qnapi. Nowości możemy przeglądać w Ubuntu Software Center (na głównej stronie, zaraz po uruchomieniu programu) i Synaptic'u (przycisk Stan, później z listy na górze Nowe w repozytorium).
W 10.04 pojawił się nowy wygląd systemu o nazwie AmbianceNowy Ambiance. Zrezygnowano z brązu na rzecz czerni, jasnej szarości i czerwonego. Pozytywną zmianą z 10.04 do 10.10 była zmiana odcieni czerwonego użytego w Ambiance. Czerwony w 10.04 był trochę buraczany. Teraz ma ładny jasnoczerwony kolor. Ze względu na ikony, które pojawiły się w aplecie powiadamiania musiałem zrezygnować ze swojego motywu Amiga Ubuntunized. Przekonałem się do domyślnego motywu i używam go na co dzień.
A teraz przejdźmy do minusów. Tradycją jest wyrzucanie z repozytoriów dobrych programów, a zastępowanie ich słabymi. Np. Wallpaper-Tray to lekki aplet zmieniający tapety co jakiś czas, pobiera je z ustalonego katalogu. Zastąpiono go aplikacją o nazwie drapes, która jest napisana w mono i do tego tak nieudolnie, że potrafi mocno zamulić system i samemu się powiesić. Wallpaper-Tray można wyciągnąć z repo starszych wersji Ubuntu wchodząc na Launchpad. Kolejnym przykładem zepsutego nawet programu w repozytoriach to Gdesklets. Od dwóch wersji Ubuntu sterczy w repo zepsuta wersja. Wraz z kolejną wersją zaczyna czegoś nam brakować w repo, szczególnie jeśli się do tego przyzwyczailiśmy. Staram się radzić na to w ten sposób, że z repozytoriów wcześniejszych wersji wyciągam te programy i zapisuje na dysku do wykorzystania w przyszłości, zanim całkiem znikną.
Drobnym błędem, który pojawił się w tej wersji to brak możliwości włączenia trybu monitora w wifi. Ale to może dotyczyć tylko jednego sterownika, który posiadam iwl3945. W 10.04 bez problemu można było włączyć tryb monitora na interfejsie wlan0. W 10.10 muszę ściągać sterowniki z kernel.org, później patch'e, aplikować je, kompilować stery i zainstalować. I tak przy każdej zmianie wersji kernela.
Kolejnym drobnym błędem, który zauważyłem to utrata ustawień wirtualnych konsoli (CTRL+ALT+Fx). Co ustawie sobie czcionkę i mapę klawiatury na polską aby zamiast krzaków mieć polskie znaki, zresetuje i z powrotem mam domyślne ustawienia. Problem zgłoszony na Launchpada. Jeśli też zauważyliście ten błąd u siebie podpisujcie się pod tym bug'iem.

Pomimo wymienionych błędów na poprzedniej stronie Ubuntu 10.10 uważam za bardzo udaną wersję. Zainstaluj 10.10W stosunku do 10.04 zmian jest nie wiele, a te co są podobają mi się. Szczególnie te wydajnościowe. Grafika Intela nigdy tak dobrze się nie zachowywała pod Ubuntu. Wydajność aplikacji OpenGL wzrosła. Ilość aplikacji w repozytoriach rośnie. Pojawiają się nowe komercyjne programy w Centrum Oprogramowania. Nowy motyw Ubuntu jeszcze ładniejszy. Wszystko to sprawa, że Ubuntu staje się coraz bardziej estetyczne i funkcjonalne.
Spodobało Ci się? Udostępnij, przypnij, podziel się z innymi:

Simple Disqus Comments