Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści

Zostawmy wygląd, zajmę się teraz systemem jako całością. Panel sterowania nic się nie zmienił, dalej to ten sam panel z Windows 7 (może to i lepiej). Chciałem sprawdzić jak nowy Windows 8 działa z podłączanym sprzętem. Zazwyczaj w Linuksie podłączam i działa, chciałem sprawdzić jak ma się to w najnowszym produkcie Windows 8. Zacząłem od kabla sieciowegoWinkDostałem pytanie o uruchomienie usług udostępniania drukarek i plików. Teraz poważnie. Podłączyłem pada, wzorowanego na tym z PlayStation 2. Windows znalazł stery i zainstalował sprzęt. Pomimo że w kalibracji wszystkie osie działały ok, to podczas testowania w grze okazało się, że oś Z działa tylko w poziomie. Oczywiście do uruchomienia wibracji trzeba było zainstalować stery z płyty.
Na następny ogień poszedł telefon z Androidem. Po za dyskiem przenośnym (który trzeba najpierw włączyć w telefonie) nie działało wykrywanie telefonu. Pomimo że sterowniki do telefonów z Androidem są open source nie uświadczysz ich w Windows 8. A przecież to jedna z najpopularniejszych platform, ale w sumie też konkurencja dla Windows Phone.
Zapomnieć można również o obsłudze innych systemów plików. Czyli nic po za FATem, NTFSem i exFATem nie odtworzysz a szkoda. Ciekaw jestem jak w tym względzie radzi sobie Windows 2012. Z urządzeniem wielofunkcyjnym (drukarka i skaner) poradził sobie dobrze. Podłączyłem przelotkę z USB na RS-232, która nie była wykryta na Windows 7 (bez sterowników z płyty). Tutaj niby wykrył poprawnie, można było skonfigurować port COM, ale we właściwościach sterownika widniał tajemniczy napis "This device cannot start".
Windows Store to nowość w desktopowych Windowsach. To również próba zapanowania nad aktualizacjami aplikacji niesystemowych. Coś w stylu menedżera pakietów w Linuksie. Z tą różnicą że w Linuksie można dodawać dowolne repozytorium oprogramowania, a Windows 8 takiej możliwości nie będzie. M$ chce panować nad zainstalowanym oprogramowaniem na komputerze użytkownika. Na próbę zainstalowałem kilka aplikacji. Po zainstalowaniu aplikacji Store wraca na poprzednią stronę i przez chwilę nie wiadomo co się dzieje: czy aplikacja się zainstalowała czy może instalator się wywiesił. Żadnego komunikatu o poprawnej instalacji. O tym czy aplikacja się zainstalowała możemy się przekonać w Modern UI.
Na razie tych aplikacji jest mało. Nie wiele jest też aplikacji zewnętrznych producentów. Jest aplikacja do Twittera, ale do FB nie ma, co jest dziwne, bo przecież ten serwis trzyma z M$. Ciekawe są również kategorie w sklepie, np. Government czyli aplikacje dedykowane dla administracji rządowej. Jednak w tej kategorii jak i niektórych pozostałych nic nie ma. Windows 8 jest nie od wczoraj, jak na najpopularniejszy system operacyjny na pecetach to strasznie mało tych aplikacji. Szef firmy Valve, który tak krytycznie wypowiadał się pod kątem Windows 8 twierdził, że w systemie nie będzie można zainstalować aplikacji inaczej niż przez sklep. Nie wiem jak będzie w wersji finalnej, ale teraz bez problemu mogłem zainstalować programy pobrane z Internetu, np. przeglądarkę Chrome.
Prędkość działania na maszynie wirtualnej zadziwia. Wydaje się, że jeśli komputer uruchomi Windows 7 uruchomi również Windows 8. Pomimo braku wsparcia do 3D w VirtualBoksie system nie ma problemów z rozmyciem pod oknami, przenoszeniem okien, czy wyświetlaniu wszystkich bajerów graficznych. Wiadomo, że Windows swoją prawdziwą szybkość okazuje po dłuższym używaniu, ale póki co działa dobrze.
W razie problemów z Windows 8 mamy menu awaryjne, które uruchamia się podczas zamykania systemu. Wybieramy interesującą nas opcję i system po restarcie wstaje tak jak sobie tego życzyliśmy. A do życzenia mamy różne możliwości:
  • odświeżenie systemu - odtworzenie wszystkich plików systemowych, dobra opcja gdy coś zmodyfikowało nam ważne pliki systemowe przez co nie uruchamia się poprawnie system.
  • "reset your pc" - ponowna instalacja systemu. Takie coś już dawno powinno być wbudowane w system Laughing
  • zaawansowane opcje - czyli odzyskiwanie z punktu przywracania, praca w cmd, odzyskanie systemu z obrazu dysku, uruchomienie menu awaryjnego (menu znane z wcześniejszych wersji Windowsa czyli F8 przed startem systemu.
Do wspomnianego menu awaryjnego wchodzimy przez pulpit, potem prawa krawędź ekranu, Settings, na dole Change PC settings. Pojawi się pełnoekranowy panel zarządzania, wybieramy General, po prawej na samym dole w Advanced Startup klikamy Restart Now. System w tym momencie tak naprawdę się zamknie ale nie zresetuje. Pierwszy przycisk Continue zmyla. Jego naciśnięcie nie spowoduje powrotu do systemu, tylko restart kompa (w rzeczywistości system jest już zamknięty). Czyli jeśli mamy niezapisaną pracę to ją stracimy. Inne opcje też spowodują restart kompa, tyle że po restarcie wykonają się od razu wybrane czynności. Np. jeśli wybierzemy konsolę cmd, to po restarcie zamiast pulpitu ujrzymy konsolę.
UstawieniaMenu odzyskiwania systemuZaawansowane menu odzyskiwania systemu
Przyglądając się tym wszystkim możliwościom odzyskiwania systemu mam wrażenie że Windows w końcu dostał dobrą ochronę przed samym sobą. Tylko w Windowsie rzeczy dzieją się same. Kto z użytkowników tego systemu nie zna następującej sytuacji: jednego dnia pracujemy, system chodzi stabilnie, nie dokonujemy w nim żadnych zmian, a następnego dnia przestaje działać jak należy. Magia Smile Całe szczęście już mnie ten problem nie dotyczy.
Kolejna kwestia to aktualizacje do systemu. Zawsze konfiguruje aktualizację tak (nie zależnie od systemu na którym pracuję) aby dostawać powiadomienie o możliwości aktualizacji, ale żeby nic samo się nie pobierało i instalowało. Gdy taką opcję wybieram w ustawieniach Windows Update, za każdym razem dostaje info że moje ustawienia nie są bezpieczne (kiedy mi się wydaje że są najbezpieczniejsze z możliwych). Ale informacji o nowych aktualizacjach już nie dostaje (choć taką opcję właśnie wybrałem). Aby sprawdzić czy jest coś nowego do pobrania muszę sam uruchomić Windows Update.


Wykorzystanie zawartości tej strony w celach komercyjnych bez zgody autora jest zabronione.
Jeśli wykorzystujesz zawartość tej strony w swoich artykułach, podaj jako źródło adres URI tej strony. Google+
Creative Commons License