Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Zaczynając pisać bloga miałem w planach wrócić do pisania newsów ze świata muzyki digital hardcore. Jest to mój ulubiony gatunek muzyki, prowadziłem na ten temat serwis internetowy, ale z braku czasu i pomocy osób trzecich pomysł upadł. Pora na restart.
Tak jak pisałem to na wcześniejszej stronie:
Gatunek muzyczny łączący w sobie elementy muzyki gitarowej (punk, metal, rock) z szeroko pojętą elektroniką (hardcore techno, gabber, breakbeat, big beat, jungle). Ojcem gatunku jest Alec Empire, który był również frontman'em pierwszego zespołu digital hardcore Atari Teenage Riot. Członkowie zespołu wywodzili się z zarówno z berlińskiej sceny techno i punk. Odcinając się od skomercjalizowanej muzyki elektronicznej i zblazowanego punk'a, stworzyli własny gatunek, przejmując ideologię punkową w radykalnej formie. (...) Łączy dwa antagonistyczne światy: muzyki elektronicznej i gitarowej w odważny i zdecydowany sposób. To nie eksperyment, ale nowa droga wytyczona pomiędzy istniejącymi gatunkami muzycznymi.
To połączenie obu światów najbardziej się ludziom nie podoba. Zwolennicy muzyki gitarowej uważają za uwłaczające łączenie jej z elektronicznymi dźwiękami. A i miłośnicy muzyki elektronicznej nie zostają im dłużni. Takie ograniczanie się jest moim zdaniem chore i generalnie opiera się na jakiś schematach, szczególnie ze strony osób słuchającej muzyki gitarowej. Dla nich każdy elektroniczny dźwięk to techno, które kojarzy się im z białymi rękawiczkami i gwizdkami. Byłem na imprezach andergrandowej muzy elektronicznej i nikt takich gadżetów nie posiadał.
Co nie znaczy, że ludzie nie słuchają takiej muzy. Owszem zainteresowanie jest, gatunek staje się coraz bardziej popularny. Ale Polska to bardzo zamknięty kraj jeśli chodzi o nowinki w temacie muzyki. Tutaj wszystko dociera ze sporym opóźnieniem. Szczególnie chodzi mi o muzykę mało popularną. Bo chłam Polacy łykają jak młode rekiny. Kiedy najlepsze lata dhc na świecie to były lata 90, w Polsce garstka ludzi wiedziała o co chodzi. Mały boom dopiero nastąpił po roku 2k, kiedy to powstał pierwszy polski zespół digital hardcore'owy DHC Meinhof.
To był też najlepszy czas na prowadzenie serwisu internetowego. Nic tak bardziej nie motywuje do pisania jak respond ludzi, którzy doceniają twoją robotę. To naprawdę miłe uczucie rozmawiać (co prawda przez neta) z ludźmi, których muzykę na co dzień słucha się w odtwarzaczu mp3. Linki do serwisu miały na stronach zespoły, które same je umieszczały. Oj działo się. Potem złapałem kontakt z kolejnym polskim zespołem dhc Herklekot. Pośrednicząc między chłopakami z zespołu, a kanadyjskim labelem DTrash doprowadziliśmy do publikacji ich płyty.
Jako, że czuje dalszą potrzebę pisania o tym gatunku muzyki, uruchamiam nowy dział na swoim blogu, poświęcony dhc. Nie ukrywam, że na celu mam promocję tego gatunku, który nigdy tak naprawdę nie był popularny nawet w kręgach hardcore/punk. Chodzi mi o to, aby nie był wrzucany razem z białymi rękawiczkami i gwizdkiem do jednego wora.
Dhc stał się od swojego początku dosyć szeroki znaczeniowo, tak więc będę prezentował również artystów, którzy grają bardzo podobną muzę jak Cyanotic, Oxygenfad, Schizoid, itp. Czyli #?core w skrócie ujmując Smile
Digital Hardcore
Spodobało Ci się? Udostępnij, przypnij, podziel się z innymi:


Wykorzystanie zawartości tej strony w celach komercyjnych bez zgody autora jest zabronione.
Jeśli wykorzystujesz zawartość tej strony w swoich artykułach, podaj jako źródło adres URI tej strony. Google+
Creative Commons License